wtorek, 20 grudnia 2011

last christmas i gave you my heart...

skoro już założyłam bloga to chyba wypadałoby coś tu napisać. najodpowiedniejszym tematem będą...zbliżające się święta!
uwielbiam święta, wiem, często ludzie uważają, że jest to czas wymuszonej uprzejmości, jednak ja ich wcale tak nie postrzegam(pewnie dlatego, że w moim domu, wszyscy są dla siebie mili nie tylko w święta ale również w pozostałe 363/4dni w roku:). całe szczęście, prezenty już czekają w szafie na wieczór wigilijny. w tym roku razem z E. nie szalałyśmy z zakupami. A.dostanie długo wyczekiwane słuchawki(niebieskie!), Mamka szale i sweter, Tatko piękny, brązowy sweterek, E. sukienkę a ja...ja przecież nie wiem co dostanę:), ale już nie mogę się doczekać!
poza krzątaniem i wrzaskami mojej mamy, licznymi przygotowywaniami, ubieraniem choinki, lepieniem pierogów najwięcej radości dostarcza mi sam pobyt w domu, wśród osób, które są mi najbliższe, a ulubionym zajęciem jest leniuchowanie całe święta, obżeranie się licznymi smakołykami i oglądanie wieeeelu fantastycznych filmów...
Ale zanim to nastąpi czeką mnie jeszcze trzy dni pracy, na szczęście towarzyszyć mi będzie w tych trudach muzyka stricte świąteczna więc... do dzieła!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz