Zatem na dziś polecam przyjemną komedię romantyczną, idealną dla wszystkich zmęczonych świątecznymi porządkami! Fenomenalny(może dlatego, że jest jednym z BOGÓW SEKSU na liście Ani) Matthew McConaughey w roli mężczyzny, któremu nie zależy na poważnym związku i bzyka wszystko to, co ma cycki i się rusza:) przeciwieństwem jest jego dawna miłość (Jennifer Garner), którą spotyka po latach na ślubie swojego młodszego brata. Akcja rozgrywa się w pięknym zamku wujka Wayna(Michael Douglas) słynnego z licznych romansów idola Conor'a (M.McC). Wszystko byłoby dobrze gdyby nie duchy byłych, które zaczynają nawiedzać McConaughey'a, ukazując mu co w życiu przeoczył, jakie są jego życiowe cele i wartości.
Lekki, pełen humoru film, niekoniecznie zmuszający do refleksji. Zaliczam do "można, ALE nic cię nie ominie, jeżeli go nie obejrzysz":) miłego seansu!




mnie się podobał!
OdpowiedzUsuń